Próba zebrania najważniejszych informacji przed wyjazdem do chin plan wycieczki, atrakcje turystyczne, wiza, przygotowanie sprzętu itd. a później konfrontacja założeń z rzeczywistością :
Kategorie: Wszystkie | 1.Przygotowanie. | 2.Na miejscu. | 3.Relacja.
RSS
sobota, 10 października 2009

Tutaj lista potraw i jedzenia, które według informacji znalezionych w necie trzeba koniecznie spróbować:

Mangostran - podobno najlepsze owoce jakie mozna tam zjeść

Tofu - ser (twaróg) przygotowywany z soi z odpowiednimi przyprawami

Sajgonki - chińskie grzby z warzywami zawinięte w papier ryżowy

Kaki - owoc przypominający pomarańczę

Erguotou - trunek alkoholowy dostępny w całym kraju, podobno nawet w kioskach z papierowsami i napojami wszelakimi

Baozi - chińskie pół okrągłe pierożki z ciasta drożdżowego z miesem lub warzywami

Beijing kaoya - czyli kaczka po pekińsku, to chyba standart, którego mam nadzieję nie ominiemy :)

Jiaozi - małe pierożki w kształcie podobne do polskich "ruskich" z nadzieniem z siekanej wieprzowiny i kapusty pekińskiej

Houguo - mongolski kociołek z baraniną, przyżądzany na różne sposoby, ale podstawową cechą jest to, że je się z jedngo gara wspólnie

Jiaohuazi ji i lamian - kurczak zawijany w liście lotosu, podawany w zupie bardzo często w ulicznych jadłodajniach

Mianem - chińskie specjały podawane na zimno

Pidan - jaja kacze lub kurze leżakowane przez trzy tygodnie w specjalnej glinie

piątek, 09 października 2009

Takie oto pytanie zrodziło się dzisiaj w mojej głowie... w sumei była by to nie oceniona pomoc w czasie wyprawy, zwłaszcza jeżeli miała by opisy miejsc, miast, hoteli, restauracji no i wszystkich innych tak zwanych punktów PIO.

No ale oczywiscie tutaj też jest pod górkę, poneiważ Chiny robią problemy z tym związane, a że źródła kartograficzne są w posiadaniu państwowych instytucji to aby mieć do nich dostęp firmy zajmujące się tworzeniem map gps na PDA zostały zmuszone do współpracy i założenia przedstawicielstw w chinach...

No więc co zrobić, przeszukałem trochę net i jedyne co znalazłem w tej kwesti to nowigacja Garmin, która oferuje sprzedaż mapy gps chin na karcie microSD/SD w cenie około 300zl. Tyle, że aby można było z niej kożystać trzeba posiadać użądzenie Garmin i to jeszcze kompatybilne z tą mapą... no masakra, przeca nei będę kupował jeszcze drugiego gps'a, żeby się nim "pobawić" przez 3 tygodnie w chinach. Chociaż z opisu mapy wynika, że była by niezłym rozwiązaniem, posiada około 7milionów (!!!) punktów PIO, a wieczorne powroty do hotelu z zwiedzania Pekinu czy Shanghaju nie stanowiły by rzadnego problemu.

Ale nie pozostaje mi nic innego jak zastąpienie cyfrowych udogodnień, zwykłą mapą Chin. Tyle, że tutaj też ciężko o coś co miało by nazewnictwo łacińskie i chińskie "znaczki" jednocześnie. Może ktoś z was spotkał się z taką wersją papierowej mopy w Polsce?? Mam nadzieję tylko, że będąc już na miejscu dostanie się takie cudo bez problemu w pierwszym lepszym  "kiosku"

czwartek, 08 października 2009
Tutaj będę wrzucał ciekawe teksty, które znajdę w necie o Chinach, o radzeniu sobie w podróży, o obyczajach, kontrowersjach i innych podobnych kwestiach które mogą się przydać w podróży bez przewodnika, przynajmniej takich które wydają mi się dobre :)

Pierwsze co potrzebujemy aby wogóle zacząć ubiegać się o wizę to bilet do tego pięknego kraju w ręku. W sumie troche, że tak powiem od dupy strony wydawało by się, ale jak w każdym szaleństwie i w tym jest metoda.

Z dostaniem wizy nie powinien mieć problemu włąściwie nikt, jedyną kontrowersją we wniosku jest wpis o niekaralności (np. w wniosek o wizę do Indii jest znaczniej prostrzy i zawiera o wiele mneij pytań), no ale powiedzmy, że jesteśmy nie karani i wogóle idealni pod każdym względem, to potrzebujemy jeszcze oprócz tego:

-perfekcyjnie wypełniony wniosek wizowy oczywiście do Chin (można go ściągnąć tutaj, a tutaj jest przykład poprawnie wypełnionego pierwsza kartka, druga kartka)

-paszport ważny przynajmniej 180 dni po zakończeniu wizyty w Chinach

-zdjęcie kolorowe (przyklejamy je do wniosku klejem, nie na zszywki czy inne cuda, poprostu klej biurowy i do dzieła)

-rezerwacje w jakimś hotelu w Chinach (może być poprostu pierwsza noc)

-bilet na samolot (ewentualnei inne środki komunikacji)

I teraz jak to mówi mój kolega jest FARMAZON: jeżeli jedziemy samodzielnie na wycieczkę to możemy niechcieć rezerwować hotelu, tylko poszukać sobie już czegoś na miejscu lub nawet odrazu wsiąść do pociągu czy autobusu i pojechać gdzieś na prowincję, czy cokolwiek... Ja np. pierwszą nockę zamierzam przespać u znajomych, którzy pracują i mieszkają w Shanghaj'u.

No więc jest na to proste rozwiązanie, zamiast taszczyć się do konsulatu czy ambasady po wizę zlecamy to firmie, która za "niewielką" opłatą około 140zl załątwia nam wizę bez rezerwacji hotelu. Oczywiście tutaj też są kłody pod nogami, bo niekażda firma chce (potrafi?) załatwić wize bez rezerwacji hotelu, ale jak dobrze poszperacie po sieci to napewno coś znajdziecie ;)

Aha no i najważniejsze, wiza kosztuje (oprócz opłaty dla firmy załatwiającej) w zależności od czasu w jakim zostanie wydana od 200 do 350zl (są trzy tryby wyrabiania wiz: normalny 5dni roboczych, przyspieszony 2 dni robocze i ekspresowy 1 dzień)

Najlepiej odrazu wybrać wizę z dwoma wjazdami, ponieważ jeżeli przyjdzie nam do głowy ochota zwiedzenia np.Hongkongu to wyjazd z niego (czyli powrót do chin) jest traktowany jak ponowne przekroczenie granicy.

 

To podstawowe pytanie na jakie trzeba sobie odpowiedzieć. Jak zawsze jest wiele za i przeciw... wbór zależy od wielu czynników zarówno tak oczywistych jak zasobność portfela jaki i mniej przeliczalnych - czyli od indywidualnych upodobań jeżeli chodzi o podróżowanie.

Wycieczka zorganizowana tak zwana objazdówka po chinach to nie mały wydatek od 7-8tysiecy wzwyż w zależności od trasy i długości pobytu, oraz jakości oferowanych usług zarówno tych zapewnianych przez organizatora jak i tych zapewnianych nam w chinach (hotele, autokary, pociagi itd).

Ja wybrałem opcje (chyba dość ryzykownie, ale co tam) podróży na własną rękę. Będzie trwać 3 tygodnie. Jak narazie koszty wyglądają tak, że bilet samolotem w obie strony o wydatek około 2 tysiecy z haczkiem (radze kupować jak najwcześniej bo ceny mocno rosną, przykład: bilet kupiony 1,5 miesiąca przed wyjazdem kosztowal 2100zł, a miesiąc przed wyjazdem już kosztuje 2500zł i pewnie będzie dalej drożał), plus wydatek na wizę 340zł.

Czyli jak narazie wydałem 2400zł na sam przejazd, i dużo i mało, w chinach jeżeli nie bujamy sie po ekskluzywnych hotelach większych miast to ceny noclegów są podobne do polskich więc myślę, że nie będzie tak źle z kasą, zwłaszcza, że za taką samą wycieczkę zorganizowaną musiałbym zapłacić ponad 10000zł. Jak narazie zaoszczędziłem 7600zł i mam sporo szans na niezłe przygody oprócz zwiedzania ;) Czy będzie mi do śmiechu już na miejscu i nei zatęsknie za nudami wycieczki zorganizowanej wyjdzie w praniu...

1 , 2 , 3 , 4 , 5

blogi TopLista - Wyprawy i Podróże [Turystyka Aktywna] Ranking Stron Turystycznych turystyka