Próba zebrania najważniejszych informacji przed wyjazdem do chin plan wycieczki, atrakcje turystyczne, wiza, przygotowanie sprzętu itd. a później konfrontacja założeń z rzeczywistością :
Kategorie: Wszystkie | 1.Przygotowanie. | 2.Na miejscu. | 3.Relacja.
RSS
poniedziałek, 12 października 2009

W można znaleść calkiem sporo zwrotów, takich podstawowych, żeby nie wychodzić na totalnego ignoranta... np.

Tak - shi
Nie - bu shi
Dziękuję - xie xie
Nie ma za co, proszę - bu yong xie
Cześć - ni hao
Przepraszam - qiung rang
Dzień dobry - zao an
do zobaczenia - zaijian
Na razie - zaijian
Dobry wieczór - wan shang hao
Dobranoc - wan an
Nie rozumiem - wo bu ming bai.
Jak się nazywasz? - Nijiao shen me ming zi?

No i klawo. Ale jak to przeczytać za CHINY tego niewiem ;)

Więc zastanawiam się nad opcją tuż przed wylotem wzięcia małej lekcji takich podstawowych zwrotów, nawet żeby je nagrać na telefon i w samolocie pomęczyć... Przeca i tak będzie kilkanaście długich ciężkich godzin do przeżycia, a to mogło by wypełnić ładnie czas i jeszcze spory pożytek by był z tego :)

Znalazłem na sieci fajny blog: http://chiny.blox.pl/2009/02/Chinski-w-Warszawie.html

i tam jest ktoś kto mógłby przeprowadzić takie korepetycje, no ale po pierwsze stare ogłoszenie jest dość a po drugie muszę się jeszcze zdecydować...

No i kolejne pytanie z serii podstawowych. Co zabrać do plecaka, torby, walizki czy nesesera... Liczy sie zawartość, a ta zależy w dużej mierze od tego jak zamierzamy spędzić czas w czasie wycieczki. Wiadomo, że jak mamy zarezerwowane wszystkie hotele na trasie i są one luksusowe to nie będziemy brali spiwora, grzalki, czy kubka... ale ja nie będę tu rozpatrywał wszystkich kombinacji na każdą okazję. Skupię się na wyprawie, niezorganizowanej pod względem hotelarsko-komunikacyjno-restauracyjnym.

No więc co ja mam zamiar zabrać

Śpiwór, na wypadek braku miejsc w hotelu na jakimś zadupiu, ale także jest przydatny podczas podróżowania w pociągach i autobusach sypialnych, z tego co wiem nie można tam raczej liczyć na czystą pościel

Grzałkę lub mini kuchenke gazową, a to po to żeby zrobić sobie kawę, bo chińska jej wersja jest nie do wypicia, no i oczywiście samą kawę. Grzałka może się też przydać do zaparzenia zupki chińskiej lub poprostu przegotowania wody.

Apteczka z niezbędnym wyposażeniem, plastry, coś do odkażania, maść na obolałe stawy (mamy zamiar duuuuużo zwiedzać) itd. No i nie należy liczyć na uzupełnienie zapasów apteczki, bo i tak nikt nie zrozumie co chciałbyś kupić.

Kilka zmien bielizny, bo w niektórych rejonach jest problem ze schnięciem rzeczy, duża wilgotność.

Podstawowe przybory chigieny osobistej, bo zakup choćby pasty do zębów może okazać się nie lada problemem bez znajomości języka. Trudno rozpoznać czy kupuje się pastę czy krem do golenia :)

Przejściówkę, adapter do ichniejszych gniazdek, choć ponoć można na chama wepchać nasze rodzime wtyczki, no ale tego niewiem i chyba lepiej miec przjściówkę.

Lepiej nie zabierać zbyt wyzywających ubrań, bo mogą się okazać problemem szczególnie kiedy będziemy w nich chcieli zwiedzać obiekty kultu religijnego.

Kasa. Najlepiej zabrać dolary, bo jak już wspominałem płacąc kartą możemy narazić się na mniejsze lub większe oszustwa. Dolary bez większych problemów wymienimy w wiekszych miastach np. w hotelach.

Legitymacje typu ISIC czy PTSM raczej nie przydadzą się nam na nic ;)

Przydało by się mieć coś przeciwko komarom.

Nie zabieramy jedzenia, jest ono powszechnie dostępne nawet w najmniejszych wioskach!!

Najlepiej pojechać z plecakiem, który będzie mógł pomieścić dużą ilość pamiątek, których będzie nam przybywać z dnia na dzień ;)

Jakiś zeszyt czy skoroszyt, przyda się do robienia notatek, ale też może się okazać nie oceniony przy próbach porozumiewania się.

Podobno pocztówki nasze rodzime, cieszą sie bardzo dużym zainteresowaniem więc może warto zabrac sporą ich kolekcje, chińczycy lubią prezenty, zwłaszcza jeżeli jest to coś egzotycznego dla nich.

Latarka razem z zapasowym kompletem baterii też może się przydać. Ja zabieram latarkę na dynamo wiec z bateriami nie będę miał problemu :)

Pałeczki do jedzenia lub sztućce (jeżeli ktoś nie opanował używania pałeczek), ponieważ te dawane w barach bardzo często są brudne.

Jak jeść pałeczkami

Paczkę chusteczek "podróżniczych", tzn. takich nasączonych wodą z mydłem, żeby mieć chociażby możliwości ich użycia po kożystaniu z kibelków, które często niedość, że są poprostu dziurą w ziemi to najczęściej brak tam wody do umycia rąk.

Przedewszystkim nie zapomnijcie o kamerze i aparacie fotograficzny!!

No to tyle na dziś może coś dopiszę jeszcze do tej listy później.

 

niedziela, 11 października 2009

Tak się zastanawiałem dzisiaj nad tym, bo słyszałem, że w chinach potrzebne jest do prowadzenia auta chińskie prawojazdy i żadne inne...

Ale okazuje się, przynajmniej tak przeczytałem to tu to tam, że można prowadzić tam furę tyle, że musi być ona z chin... ale nie w sensie ze ma być MADE IN CHINA tylko poprostu trzeba sobie wypożyczyć auto, ale że by nie było za prosto trzeba sobie wyrobić chińskie prawko na policji. Ale to jeszcze nie kiniec...hehe żeby wyrobić prowojazdy trzeba mieć wizę na conajmniej roczny pobyt i po przejściu badań lekarskich u tamtejszego pana doktora można jeździć bez ograniczeń autem. No i klasa, tyle że prawdopodobnie nikt kto zwiedza chiny nie spełni warunku wizy rocznej wiec GEBAJ jazdo autem w chinach :(

A mogło by to być naprawde dobre rozwiązanie, można by sporo pozwiedzać...

Ale tak na pocieszenie obejżałem sobie compilacje crash testów chińskich auto na youtubie i chyba niechcialbym zaliczyć czołówki tym sprzętem...

crash test chinskie auta

 

 

Link do filmu:

Chinese Auto Crash Test Compilation



To kolejny dość istotny aspekt w czasie wyprawy nie zorganizowanej, choć nie do końca.

Ogólnie mimo, że donotowuje się tam coraz większy stopień przestępczości to jest to kraj wmiarę bezpieczny. Przestępstwa skupiają się na drobnych kradzieżach w miejscach najbardziej uczęszczanych przez turystów, w parkach, sklepach, na targach, pociagach, w autobusach i innych środkach komunikacji miejskiej... Co prawda doszło w ostatnich latach nawet do kilkunastu zabójstw obcokrajowców najprawdopodobniej na tle rabunkowych to jednak polski konsulat w Chinach odnotowuje najczęściej kradzieże pieniężne i dokumentów (paszporty, karty kredytowe itd.) W razie kradzieży dokumentów podróży należy zgłosić to w konsulacie aby ubiegać się o kolejną wizę (warto zrobić sobie przed wyjazdem kopie strony z paszportu z wbitą wizą, co nie jest nie zbędne, ale napewno przyspieszy procedury otrzymania kolejnej)

 

Nowym "trędem" przestępczym jest kilkakrotne sciąganie należności przy płaceniu kartami płatniczymi. Odnotowano już całkiem sporo tego typu przypadków zwłąszcza w Pekinie, więc należy uważać podczas płacenia w sklepach, hotelach i restauracjach. Chyba najprostrzym uniknięciem tego typu problemów jest posiadanie gotówki i zrezygnowanie z tranzakcji bezgotówkowych.

Należy także uważać wypożyczając wszelakiego rodzaju sprzety jak rowery, skutery i inne rzeczy, za które wypożyczający chińczycy zabierają jako kaucję dokumenty, bo w momęcie kradzieży wypożyczonego np. roweru będziemy zmuszeni w celu odzyskania dokumentów do zapłacenie bardzo wysokich opłat.

Ogólnie rzecz biorąc nie ma jakiegoś przymusu szczepien, nie są wymagane przy wjeździe do Chin. Jednak wiadomo, szczerzonego Pan Bóg szczerze, czy jakoś tak ;)

Więc może lepiej przyjąć trochę chemi i wrucić bez niespodzianki z tego uroczego jak mniemam kraju...

A oto lista zalecanych szczepień jakie należy (powinno się) zrobić:

Tężec - pojedyńcza szczepionka działąjąca przez 10 lat, działa odrazu

Polio - pojedyńcza szczepionka działąjąca przez 10 lat, działa odrazu

Błonnica - pojedyńcza szczepionka działąjąca przez 10 lat, działa odrazu

Dur brzuszny - pojedyńcza szczepionka działąjąca przez 3 lata, działa po dwóch tygodniach od przyjęcia

Wirusowe zapalenie wątroby A i B - trzy szczepienia (drugie po dwóch tygodniach, trzecie po 6 miesiącach) działa nawet 20 i więcej lat

Wścieklizna - trzy szczepienia, drugie po tygodniu, przecie po miesiącu, działa około 4 lat

Japońskie zapalenie mózgu (ta nazwa mniej najbardziej przeraża) - trzy szczepienia, drugie po tygodniu, trzecie po miesiącu działa 30 lat

Ja ogólnie zapodam sobie chyba tylko szczepionke na wirusowe zapalenie wątroby i tężec, no ale jeszcze zobaczę co mi powiedzą ciekawego w przychodni, bo w sumie trochę już późno na szczepienia... wyjazd za 2 tygodnie, no ale może w jakimś przyspieszonym trybie uda mi się przyjąć co nieco...

1 , 2 , 3 , 4 , 5

blogi TopLista - Wyprawy i Podróże [Turystyka Aktywna] Ranking Stron Turystycznych turystyka